zasmucony. Nie było żadnego kandydata na księcia! Żadnego! Owszem, znaleźli się

- Niczym pani nie ryzykuje - odparł markiz. - Obiecuję, zapobiegnę wszystkiemu zawczasu. A teraz chodźmy. Po¬może mi pani dopilnować, żeby nic się nie stało Arabelli. Czy nie o to pani właśnie chodziło?
- Oczywiście.
używała siedem lat temu. Zrobiło się jej słabo. List zaadresowany
żeby włożyła go pani na dzisiejszą kolację.
- Skierowała się do wyjścia.
Z radością odkryła, że koperta nadal była zaklejona. Nie
Powinien powiedzieć jej, co czuje.
- Zaraz się przebiorę. A wy w tym czasie poszukajcie waszych
- Sądząc po twoich oczach, to coś nietypowego.
Clemency posłuchała go z łomoczącym z przejęcia sercem. Niespodziewanie znalazła się w znacznie większym niebez¬pieczeństwie, niż pół godziny temu z Markiem, ale nawet nie zauważyła niestosowności tej sytuacji. Czuła jedynie wszechogarniającą radość, bo całował ją mężczyzna, którego kochała.
Kobieta skinęła głową, obtaczając kurczaka mąką.
Clemency spojrzała na nią pobladła z przejęcia. Kuzynka pogłaskała ją po dłoni.
- Żonaty, ale jego żona...
- Tak, milordzie. - Clemency spojrzała mu prosto w oczy. - Jednakże pan Baverstock niepotrzebnie zadał sobie tyle trudu.

księcia. Nie miał już, z kim porozmawiać. Zawsze wszystko mówił Karolowi, dlatego

Po wyjściu Clemency markiz starał się wrócić do przeglądania ksiąg, lecz myślami błądził zupełnie gdzie indziej.
Jackson ścisnął przyjaciela za ramię.
I przypomniała sobie. Zamknęła oczy, przywołując w pamięci słowa, jakie jej

Znowu ją zaskoczył, wprawił w zdumienie.

Miał idealny wgląd na mimikę szatyna, który uśmiechał się teraz nieco drapieżnie i
postanowił pomóc Becky, odzyskał siły. Wreszcie miał jakiś cel. Zanim opuszczą Londyn,
- Tak czy owak chciałbym, żebyś trzymała się blisko mnie. Co prawda w teatrze będzie tylu agentów, że mysz się nie przeciśnie, ale wolę mieć cię cały czas na oku - śmiał się, prowadząc ją do drzwi.

Jameson. Skrytka 240.

- Myślisz, że mógłby to zrobić?
drzwi frontowe i rzuciła się do ucieczki.
ręce przesunęły się niżej i Becky nagle zdała sobie sprawę, że unoszą jej suknię.